poniedziałek, 13 marca 2017

13.03.2017 poniedziałek


Kolejny tydzień zaczęty. Dziś w delegacji do Wrocławia, a tam 2 spotkania z klientami. Weekend był chłodny więc prac w ogrodzie nie było. W sobotę popołudniu odwiedziliśmy sklep ogrodniczy -  chcemy rozmnożyć starą jabłoń z naszego ogrodu i potrzebujemy młode drzewko, żeby starą jabłoń na nim zaszczepić. Kupiliśmy ja razem z działką – piękne, rozłożyste duże drzewo, które w upalne dni daje dużo przyjemnego cienia. A to rzecz rzadko spotkana w nowych domach tj. budowanych już po 1989 roku. Jabłoń ma kilkadziesiąt lat i rodzi bardzo smaczne jabłka o smaku jabłka w przeciwieństwo do jabłek sprzedawanych w sklepach, która maja smak ananasa, gruszki itp. Ze względu na wiek drzewa chcemy je rozmnożyć, żeby mieć drugie, gdyby to stare już nie mogło dawać owoców. Niestety nie jest to takie proste, ale nie ustajemy w próbach.

Z ubiegłotygodniowego cięcia jabłoni wsadziłam do wazonu kilka gałązek. Wypuszczają już zielone małe listki.

Wg stanu na piątek mamy jednak wybiorą się na wyjazdową Wielkanoc.

środa, 8 marca 2017

08.03.2017 środa


Dziś Dzień Kobiet.  W tym roku chyba najgłośniej będzie słychać kobiety. Idę do pracy ubrana na czarno. Nie wiem, czy w moim mieście jest organizowany marsz kobiet, więc nie planuje udziału. Dopiero wczoraj dotarła do mnie informacja, że minister Radziwiłł zniósł standardy opieki okołoporodowej. Nie miałam okazji usłyszeć, jakie są powody takiej decyzji i co będzie w zamian. Jeśli mnie pamięć nie myli to bardzo długo czekałyśmy na te standardy.

W pracy ciągle nerwowo…. Sama też się nakręcam i robi się bardzo nerwowo. Za dużo jest tych telefonów do mnie ze sprawami, które powinny być załatwiane szczebel niżej, ale co robić jeżeli na tym szczeblu jeszcze brakuje kompetencji.

Mąż planuje zrobienie piwniczki w ogrodzie: bardzo nam brakuje takiego pomieszczenia na przetwory, wina. I co pół roku przenosimy to z garażu na poddasze i z powrotem. Niestety realizacja  będzie wymagała zniszczenia i strat na części ogrodu, ale wybraliśmy miejsce, gdzie będą one najmniejsze, zarówno w roślinach/drzewach jak i estetyce otoczenia.

Ja planuje odnowienie tarasu, bo płytki klinkierowe odpadają już w wielu miejscach. Mam duże ograniczenia co do materiału który mogę rozważać, bo taras jest wybetonowany i luka między tarasem a elewacją domu jest niewielka a to w niej musza się materiały ( na wysokość). Zobaczymy.

wtorek, 7 marca 2017

07.03.2017 wtorek


Przez ostatnie dni nie było okazji, żeby napisać kilka słów. W czwartek (2.03) byłam w Stolicy na szkoleniu. To był 3 z cyklu 4 szkoleń -  jak do tej pory to była najsłabsza część. Tym razem jechałam 1 klasą w pendolino ze względu na moją kontuzjowaną nogę. Bilet jest istotnie droższy niż w 2 klasie – głownie z powodu serwowanych posiłków: rano mogłam zjeść śniadanie, a popołudniu małą przekąskę. Do tego ciepły i zimny napój. Przynajmniej nie musiałam chodzić do Warsu.

W weekend zaczęliśmy prace w ogrodzie: przycięliśmy jabłoń, posprzątali lampki na choinkach i suche rośliny. A pod suchymi częściami już rosną młode, zielone roślinki. Niezaprzeczalnie wiosna już przyszła, tylko jeszcze jej nie widać. Mój samochód doczekał się kąpieli po zimie – nie był myty przez całą zimę. W sobotę była 5 rocznica śmierci Taty więc odwiedziliśmy cmentarz, a potem Mamę. Przy okazji na chwile wpadliśmy do teściowej.

Poniedziałek jak zwykle w pracy. Po południu wizyta u ortopedy: mogę już nie chodzić w ortezie; termin operacji mam sobie zarezerwować, ale ostateczną decyzje podejmiemy za ok. 6 mcy. Mogę jeździć na rowerze, chodzić na basen -  tylko nie mogę pływać żabką, a to najlepiej mi wychodzi.

Wizyta u Pani Coach częściowo wyprostowała mi spojrzenie na pewne sprawy, ale i tak jestem lekko podminowana.

Po południu wizyta w castoramie: kupiła nasiona do wysiania z maju, ziemie do kwiatów doniczkowych – czas na wymianę ziemi w doniczkach. Planuje tez zasiać astry na rozsady. Do tej pory siałam je bezpośrednio do ziemi, ale bez skutku.

środa, 1 marca 2017

01.03.2017 środa


Kratka z kalendarz zerwana -  zaczyna się marzec, a to oznacza, że za chwile będzie wiosna. Już najwyższy czas zadbać o kwiat doniczkowe i zacząć przygotowania do wiosny w ogrodzie.

Wczoraj trochę nerwowo było w pracy – wiem, że ludzie się starają i jeżeli robią coś po raz pierwszy to nie sposób to przyspieszyć – niestety potrzebują więcej czasu. Termin jest na piątek – zobaczymy, czy będziemy musieli poinformować klienta o przesunięciu terminu. Ale poziom stresu u mnie wzrósł i do razu wzrósł też puls. Do tego inne tematy też zbliżają się do deadlinów, ale to już są takie terminy, których nie można przesunąć.  Co prawda nie mam tego zinwentaryzowanego więc też dochodzi wyobraźnia, która podpowiada jak dużo tego jest. Podzieliłam sobie te projektach wg terminów, ale  jednak myśli biegną do przodu i w końcu człowiek widzi przed sobą górę lodową która na niego zmierza. Dobrze, że idzie wiosna to może zdąży się roztopić J.

W sobotę mija 5 lat od śmierci Taty – planuję odwiedzić cmentarz, apotem mamę. Muszę tylko logistykę uzgodnić z małżonkiem.

film OJCIEC

W sobotę, 3 stycznia, na TVP Kultura pokazywali film OJCIEC z Anthonym Hopkinsem. Już kiedyś widziałam ten film, ale tym razem obejrzałam ...