wtorek, 28 lutego 2017

28.02.2017 wtorek



Dziś ostatni dzień karnawału i ostatni dzień miesiąca. Kolejna kartka z kalendarza do zerwania.
Czy te minione 28 dni przeżyłam najlepiej jak mogłam?


Czy ich po prostu nie zmarnowałam?
Warto sobie zadawać takie pytania, bo życie jest krótkie i nie wiadomo, ile kartek z kalendarze będzie nam dane zerwać.


W poniedziałki zazwyczaj jestem pełna zapału do pracy więc kilka tematów popchnęłam do przodu. Zapał maleje z każdym dniem, szczególnie mocno gdy widzę, ze mija kolejny dzień, a z mojej listy TO DO nic nie znika i towarzyszy mi poczucie marnowania czasu/brak efektywności.
Na projektach we Wrocławiu szału nie ma -  cały nowy zespół, w sumie bez doświadczenia i osoby na miejscu, która mogłaby ich wesprzeć, podzielić się wiedzą, więc nie mogło być inaczej. Cóż trzeba to ogarnąć najlepiej jak można i tyle.

poniedziałek, 27 lutego 2017

27.02.2017 poniedzialek

Ostatni weekend karnawału za nami. W tym roku dokładnie w niedzielę przypadały urodziny Męża więc impreza urodzinowa z rodziną też była w niedzielę. Nie było tak źle, jak się obawiałam.
Zrobiłam też przez weekend nasze roczne rozliczenie -  wyszła mała kwota do zwrotu. Teraz zostaje czekać na przelew z urzędu skarbowego.
Planowałam więcej tematów zrobić przez weekend, ale nie było to możliwe. Zrobię je w tym tygodniu.
Po ostatnich deszczach po śniegu nie ma ani śladu. Wiosna już jest -  jeszcze jej nie widać, ale już słychać rano i wieczorem w postaci ptasich treli.

film OJCIEC

W sobotę, 3 stycznia, na TVP Kultura pokazywali film OJCIEC z Anthonym Hopkinsem. Już kiedyś widziałam ten film, ale tym razem obejrzałam ...