Czas płynie bardzo szybko, zdarzenia ulatują, nie zapisują się w pamięci. Kolejne podejście do pisania, aby pozostało ku pamięci.
Weekend spokojny. Deszczowo-burzowa pogoda nie pozwoliła na pracę w ogrodzie. Po suchej zimie i wiośnie deszcz jest potrzebny.
W sobotę wypadliśmy spontanicznie do kina na film "Układ fenicki" reżyseria Wes Anderson. Film kwalifikuje do kategorii "dziwny".
Niedziela leniwa, spokojna. Był krótki spacer, drzemka po obiedzie.