Sporo czasu upłynęło od
ostatniego wpisu. A trochę się działo. W telegraficznym skrócie:
Ø
Urlop lipcowy: bardzo
udany: tydzień na żaglach w Chorwacji, tydzień w Alpach. Każda część urlopu z
inną parą znajomych. Dwa zupełnie różne urlopy. Wróciliśmy bardzo wypoczęci. Przez
pozostałą część wakacji za dużo nie grillowaliśmy, bo upały na to nie
pozwalały. Były kajaki Z rodziną R, wizyta u I.
Ø
Urlopu wrześniowy
odwołaliśmy ze względu na rozkład projektów u mnie w pracy. Jego brak
staraliśmy się skompensować wyjazdami w czasie weekendów albo w Beskidy, albo
na całodniowe wycieczki rowerowe.
Ø
W pracy awans :-)
Kolejne roczne spotkanie też za nami -
tu również dobra wiadomość -
zostałam pracownikiem roku.
Ø
Ostatnio często
gościmy w kinie [„Kler” obejrzany; wczoraj „7 uczuć”] oraz w NOSPR.
Poza tym codzienność
day by day:-)