Wczorajszy dzień minął w miarę spokojnie. Plan w 80% wykonany. W pracy wyszłam wcześniej ze względu na wizytę u lekarza - założyli mi holtera. Bardzo dobre wrażenie zrobiła na mnie obsługa, zarówno w rejestracji jak i potem w pokoju zabiegowym. Pielęgniarka uprzedzała mnie co będzie robić i dała kilka wskazówek co do funkcjonowania z aparatem. Niestety jest duża szansa, że badanie nic nie wykaże - chyba że mam utrwaloną chorobę.
Tydzień temu postanowiłam, że zmienie pracę, a wczoraj telefon z potencjalną ofertą pracy. I to nie jest przypadek/cud- w psychologii to się nazywa zjawiskiem synchronizacji i już Gustaw Jung je badał.
Muszę sobie zrobić przerwę chociażby po to, żeby się przekonać, że jednak tylko to co teraz robię jest najlepszym dla mnie zajęciem.
W drodze do domu odwiedziłam kilka sklepów - w każdym miałam w sumie po jednej sprawie do załatwienia. Czasami tak się zabiera. Efektem jest nowa torebka na lato, wymienione fleczki w butach i inne.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
film OJCIEC
W sobotę, 3 stycznia, na TVP Kultura pokazywali film OJCIEC z Anthonym Hopkinsem. Już kiedyś widziałam ten film, ale tym razem obejrzałam ...
-
W sobotę, 3 stycznia, na TVP Kultura pokazywali film OJCIEC z Anthonym Hopkinsem. Już kiedyś widziałam ten film, ale tym razem obejrzałam ...
-
Wróciłam z 2-dniowej delegacji do Sandomierza. Łącznie ponad 7 godzin za kierownicą. Ojca Mateusza nie spotkałam, ale też nie było czasu n...
-
Zaczynam challenge: przez najbliższe 108 dni codziennie będę robić 1 wpis. W piątek zaczęliśmy remont salonu - pewnie przez następne 2-3...
Zmiany zwykle niosą coś dobrego ( z jednym wyjątkiem ,politycznym niestety) . Może nowa praca okaże się tą wymarzoną
OdpowiedzUsuń