wtorek, 6 czerwca 2017

06.06.2017 wtorek

Wczorajszy dzień minął w miarę spokojnie. Plan  w 80% wykonany. W pracy wyszłam wcześniej ze względu na wizytę u lekarza -  założyli mi holtera.  Bardzo dobre wrażenie zrobiła na mnie obsługa, zarówno w rejestracji jak i potem w pokoju zabiegowym. Pielęgniarka uprzedzała mnie co będzie robić i dała kilka wskazówek co do funkcjonowania z aparatem. Niestety jest duża szansa, że badanie nic nie wykaże -  chyba że mam utrwaloną chorobę.


Tydzień temu postanowiłam, że zmienie pracę, a wczoraj telefon z potencjalną ofertą pracy. I to nie jest przypadek/cud-  w psychologii to się nazywa zjawiskiem synchronizacji i już Gustaw Jung je badał. 
Muszę sobie zrobić przerwę chociażby po to, żeby się przekonać, że jednak tylko to co teraz robię jest najlepszym dla mnie zajęciem.


W drodze do domu odwiedziłam kilka sklepów -  w każdym miałam w sumie po jednej sprawie do załatwienia. Czasami tak się zabiera. Efektem jest nowa torebka na lato, wymienione fleczki w butach i inne.

1 komentarz:

  1. Zmiany zwykle niosą coś dobrego ( z jednym wyjątkiem ,politycznym niestety) . Może nowa praca okaże się tą wymarzoną

    OdpowiedzUsuń

film OJCIEC

W sobotę, 3 stycznia, na TVP Kultura pokazywali film OJCIEC z Anthonym Hopkinsem. Już kiedyś widziałam ten film, ale tym razem obejrzałam ...